Z tego wpisu poznasz, jak funkcjomuje osoba, która kradnie energię wg strategii zwanej Biedactwem i jak się przed nią bronić.

„Przebywać z tymi, którzy nie noszą ze sobą nożyczek do przycinania skrzydeł innym”. (Agnieszka Sikorska-Celejewska)

Czy znalazłaś się kiedyś w sytuacji, gdy Twój rozmówca usiłował zwrócić na siebie swoją uwagę poprzez manipulację współczuciem? Może nawet nie zdawałaś sobie z tego sprawy, ale podczas rozmowy zaczynasz czuć się nieswojo, jesteś jakby wybita z równowagi i nie wiadomo dlaczego nagle czujesz się winna. Masz wrażenie, że osoba, z którą przebywasz narzuciła Ci tę rolę.
Posłużę się przykładami. Powiedziałaś, że jutro na obiad przygotujesz zapiekankę. Niestety szef zatrzymał Cię w pracy dłużej i wróciłaś do domu krótko przed domownikami. Nie było już czasu na przygotowanie zapowiedzianego obiadu. Szybko gotujesz makaron i robisz spaghetti. Zadowolona, że mimo wszystko zdążyłaś z obiadem, po powrocie domowników słyszysz:
-Spaghetti???!!! Miała być zapiekanka! Najpierw obiecujesz, człowiek się cieszy, a potem makaron. – Nie lubię makaronu!
Albo inna sytuacja:
Dzwoni telefon, odbierasz i słyszysz:
-Całe popołudnie wczoraj dzwoniłam do ciebie, bo miałam problem, a ty nie odbierałaś i okazja przeszła mi koło nosa, bo potrzebowałam twojej rady.
Albo:
-Czekałam wczoraj na ciebie, a ty nie przyszłaś. Sądziłam, że gdy będziesz w pobliżu, to do mnie zajrzysz.
No właśnie. I Ty nagle ni stąd ni zowąd podświadomie zaczynasz czuć się winna, bo zamiast zapiekanki podałaś inny obiad, bo nie odebrałaś telefonu, a przecież słyszałaś, że dzwoni, ale bolała cię głowa i nie miałaś ochoty na rozmowę, bo nie przyszłaś, tylko spieszyłaś się do domu, bo ostatnio późno wracałaś z pracy. WINNA!

Takie relacje mogą różnie wyglądać w zależności od osoby, z którą w nie wchodzimy. To może być sąsiadka, która musi cię powiadomić, że życie jest ciężkie, mieszkając z sąsiadami, którzy nie dbają o porządek na klatce schodowej, to może być ktoś z pracy, kto będzie narzekał ile to miał pracy, to może być… KAŻDY. Jest to podświadome wywoływanie w Tobie uczucia, że w jakiś sposób jesteś za daną sytuację odpowiedzialna. James Redfield nazywa takie osoby, które w ten sposób zaburzają naszą energetykę, BIEDACTWEM. Biedactwo, albo Ofiara, chce zachwiać Twoją równowagą energetyczną, by podebrać Ci Twoją energię. No bo jak się nie wkurzyć, gdy zdążyłaś z obiadem, nikt nie będzie głodny, a wybrzydzają. Jak w duchu nie pomyśleć, że masz prawo nie odebrać telefonu, a koleżanka/przyjaciółka jest dorosła i powinna sama umieć podejmować decyzje i wreszcie jak opędzić się od myśli, że Ty swoje obowiązki wypełniłaś, a co masz zrobić, by wpłynąć na innych sąsiadów? Wszystko to, co zaczyna Ci się pojawiać w głowie, w sercu, wszystkie negatywne reakcje, zwątpienia powodują, że na chwilę zaczynasz patrzeć na świat oczami tej drugiej osoby, a to nic innego, jak utrata części swojej energii. Przechodzi ona do BIEDACTWA, które, co trzeba mocno podkreślić ROBI TO NIEŚWIADOMIE. Ty też czasami ustawiasz się w roli BIEDACTWA. Przypomnij sobie, ile razy Twoi bliscy, znajomi słyszeli „wszystko muszę robić sama, dlaczego mi nie powiedziałaś, każdy o tym wie, tylko nie ja, jestem bardzo zmęczona, a wy mi nie dajecie odpocząć”… Wszystkie sytuacje, które w nas wywołują poczucie winy i te, w których my je wywołujemy, są niczym innym jak zabieraniem energii, choć nawet ani inni, ani my, nie mamy o tym pojęcia. Tak więc, chcę jeszcze raz podkreślić, że Biedactwo kradnie Ci energię nieświadomie, a i Ty możesz być Biedactwem.

W jaki sposób bronić się przed utratą energii, gdy wchodzimy w relację z Biedactwem. Kiedy już rozumiemy metodę działania Biedactwa, łatwiej jest nam się bronić przed podkradaniem przez nie naszej energii. Gdy znajdziemy się w sytuacji, że ktoś chce w nas wzbudzić poczucie winy, należy uruchomić w sobie system obronny. Przede wszystkim pomyśl, czy poczucie winy, jakie Biedactwo chce Ci zaaplikować jest uzasadnione, jeśli nie, rozpocznij wysyłanie mu energii. Jak to zrobić?, skup się na swoim sercu i wysyłaj Biedactwu płynącą z głębi Twojego serca energię. Przesyłaj mu energię miłości, całkowicie się na niej skupiając. Patrz na twarz Biedactwa i myśl o nim pozytywnie, wysyłaj mu miłość i światło. Możesz np. w myślach przesyłać informację „ kocham cię, przesyłam ci miłość, spokój i światło z głębi mojego serca. Otaczam cię pozytywną energią. Twoja energia dostraja się do moich częstotliwości”. Cokolwiek pomyślisz z miłością, to zostanie przesłane do Biedactwa. Pamiętaj, że świat odpowiada na Twoje intencje, dlatego by zachować swój poziom energii i dysponować nią w sposób, w jaki Ty chcesz, ważne jest nastawienie do osoby, z którą wchodzimy w relację. Nie pozwól wciągnąć się w jej sposób myślenia, pod żadnym pozorem nie wzbudzaj w sobie poczucia winy, smutku czy współczucia. Intensywnie przyglądaj się całej twarzy Biedactwa i mów do tej twarzy łagodnym, pełnym miłości tonem, pamiętając, że Ty nie jesteś niczemu winna. Jak mówi James Redfield w swojej książce „Niebiańska wizja”, rozpoczynasz wtedy grę kontroli. Co możesz powiedzieć?, np. „wiesz, mam wrażenie, że uważasz iż powinnam się czuć winna”… Musisz być wtedy przygotowana na kolejną próbę podbierania energii. Biedactwo może Ci odpowiedzieć „wiedziałam, że nie mogę na Tobie polegać”. Jeśli dasz się wmanewrować w ten tor rozmowy, wiedz, że tracisz energię. Prowadź dalej konwersację z poziomu serca i wysyłaj Biedactwu swoją energię pełną miłości. Ważne jest, by przekonać tę osobę, żeby słuchała. Jak to odnieść do podanych wyżej przykładów?

Nieszczęsne spaghetti zamiast zapiekanki.
-Spaghetti???!!! Miała być zapiekanka! Najpierw obiecujesz, człowiek się cieszy, a potem makaron. Nie lubię makaronu!
Najpierw wysyłasz energię miłości, potem patrząc w twarz Biedactwu, mówisz pełnym miłości i spokoju głosem
-Czy uważasz, że powinnam czuć się winna, że przygotowałam obiad? Jutro wrócę prędzej z pracy i będziemy zajadać się zapiekanką, a dziś mój słynny makaron. Moje spaghetti bije włoskie wersje na głowę, wiem, że będzie ci smakowało, bo przecież to nie zwykły makaron, a spaghetti, a lubisz spaghetti na równi z zapiekanką…
A co z przyjaciółką? Jeśli do Ciebie dzwoni, nie widzisz jej twarzy, więc tu działają Twoje myśli i energia, którą jej wysyłasz.
-Całe popołudnie wczoraj dzwoniłam do ciebie, bo miałam problem, a ty nie odbierałaś i okazja przeszła mi koło nosa, bo potrzebowałam twojej rady.
-Czy uważasz, że powinnam czuć się winna, bo nie skorzystałaś z okazji? Rozumiem, że możesz czuć się poirytowana, ale uważam, że mogłaś sobie zaufać, masz świetną intuicję i na pewno podjęłabyś słuszną decyzję. A może właśnie tak miało być, by ta okazja przeszła ci koło nosa, bo niedługo pojawi się o wiele lepsza…
Już wiesz, jak poprowadzić rozmowę, by nie dać się ograbić z energii? Zauważ, że w żadnej z wypowiedzi nie ma nic krytycznego pod adresem Biedactwa, nie ma też irytacji czy zniechęcenia. Moje przykłady są tylko przykładami, Ty na pewno znajdziesz słowa, które popłyną z Twojego serca i będą bardziej odpowiednimi. Ważne, by były one kierowane z uczuciem miłości, pogody ducha, spokoju i bez poczucia winy.

A co zrobić, byśmy my nie stawali się Biedactwem?, zamiast mówić „wszystko muszę robić sama”, powiedz, wysyłając miłość „byłoby miło, gdybyś mi pomógł, nie czułabym się wykorzystywana/nie byłabym tak zmęczona/szybciej mielibyśmy czas dla siebie/miło jest wiedzieć, że robimy coś wspólnie”… Możliwości jest naprawdę wiele, a Ty najlepiej wiesz, którą z nich wykorzystać. Jeśli otoczysz siebie miłością, jeśli będziesz ją wysyłać w relacji, energia się wyrówna. Powiesz, ze łatwo mi mówić, gdy człowiek się wkurzy to gromy lecą. A kto powiedział, że wysyłanie energii jest czymś łatwym? Łatwo jest tracić i odbierać energię, wysyłanie jej do innych, ochrona swojej, jest ciężką i żmudną pracą, ale jeśli „wejdzie nam to w krew”, poczujemy wielką satysfakcję.
Na zakończenie chcę jeszcze zwrócić Twoją uwagę na aspekt, który w naszym życiu pojawia się od czasu do czasu. Są w naszym życiu sytuacje, gdy faktycznie powinniśmy się o kogoś martwić, gdy zawiedliśmy, gdy czujemy współczucie dla kogoś, kto akurat go potrzebuje. Musisz pamiętać, że w takich sytuacjach tylko od Ciebie zależy, jaką strategię obierzesz, musisz indywidualnie ocenić, czy intencje osoby, z którą wchodzisz w relację są prawdziwe, czy to próba wydobycia Twojej energii. Tylko Ty możesz zdecydować do jakiego stopnia i kiedy możesz komuś pomagać energetycznie.

Żródło wpisu: James Redfield Niebiańska wizja

Zdjęcia : zasoby Google, https://pixabay.com/pl i https://www.lummi.ai/collection

A może zechcesz podzielić się ze mną swoimi przemyśleniami na zaproponowany przeze mnie temat?Jeśli tak, to bardzo chętnie zapoznam się z Twoją opinią.

W zakładce „Zanurz się w świecie energii” przeczytasz o sesjach oczyszczania i  harmonizowania czakr i aury. Zachęcam do lektury bloga – wpisów nr 1 i 3, dotyczące energii.

A jeśli czujesz, że z Twoją energią jest coś nie tak, jeśli chcesz naprawić jej przepływ, napisz do mnie przez formularz.

Masz jakieś przemyślenia?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy