Z tego wpisu dowiesz się, po co ludzie korzystają z przepowiedni kart, dla kogo jest przeznaczona i przede wszystkim dlaczego warto z niej skorzystać.

„Nie znalazł się jeszcze taki mądry, co by nie wierzył, że będzie lepiej. Wróżby potrafią pocieszyć, a nie odbierają nikomu nadziei.” (Wiesław Myśliwski)

Czasami zastanawiamy się jakie niespodzianki ma dla nas życie. Jeśli nie musimy niczego wybierać a ono wskazuje nam jedną drogę, sprawa poniekąd jest prosta, choć i tak na tej jednej drodze czekają nas różne zawirowania i te pozytywne i te negatywne, takie po prostu jest życie. Co jednak zrobić, gdy stajemy na rozdrożu i nie wiemy, w która stronę się udać?, co jednak, gdy mamy jakieś przeczucie, ale do końca nie jesteśmy tego pewni? Czy jest rada na nasze wahania i rozterki?, czy jest rada na niewiadome, które nas nurtują? Oczywiście, że tak! Sposobem na to, by zyskać spokój myśli, by zajrzeć w przyszłość, by móc świadomiej podejmować decyzje, jest właśnie sesja kart. Ja stawiam karty Tarot Lenormand, czasami wspomagam się kartami klasycznego Tarota i często korzystam z Kart Anielskich.To niemożliwe, by jakieś obrazki wiedziały, co ma się przydarzyć! Naprawdę tak myślisz?  A może po prostu wolisz nie wiedzieć? Jeśli masz obawy, zachęcam Cię do wpisu nr 2 na moim blogu, może on rozwieje Twoje obawy. A co do zarzutu, że karty nie mogą znać przyszłości, powiem Ci, jak było ze mną.

Rzadko stawiam sobie karty, wolę poprosić o to koleżanki wróżki, bo zawsze obawiam się, że zbyt wiele emocji z siebie włożę w karty a nie skupię się na energii przesłania. Tym  razem jednak od kilku dni intuicja podpowiadała mi, żebym sobie zrobiła rozkład. Nic się w moim życiu nie działo takiego, żebym chciała otrzymać odpowiedź na jakieś pytanie, po prostu moja dusza wciąż mnie nagabywała, żebym to zrobiła. W końcu „zmęczona” już tym, co wciąż podpowiadała mi intuicja, położyłam sobie karty.  Pierwsze, co mi się rzuciło w oczy, to zmiany w pracy, jakby miała się skończyć. „To niemożliwe” – myślałam. „Zostały mi jeszcze niecałe 2  lata, więc co to jest???”. Nie mają podstaw, by mnie zwolnić, to dlaczego widzę koniec pracy?” Jakieś wiadomości, które miały do mnie dotrzeć, nieuczciwa kobieta, która wysyłała jakieś listy w mojej sprawie. Kompletnie nie zgadzało mi się to z tym, co wiedziałam, że w przyszłości będzie. Miałam zaplanowane jeszcze 2 lata pracy, a potem emerytura. Ale to jeszcze nie teraz. Wydawało mi się, że wiem, jak dalej będzie z moim życiem, nie przewidywałam żadnych zmian. A tu nagle intuicja pchnęła mnie w rozkład, żebym zobaczyła, że już niedługo moja praca się skończy. Oczywiście, skwitowałam  to stwierdzeniem „nie umiem sobie stawiać kart, jakieś głupoty mi tu wyszły”.  Schowałam karty do woreczka i nie przejmowałam się tym, co tam widziałam.  Minął miesiąc, a ja zostałam wezwana do gabinetu dyrektorki. O tym, co tam się wydarzyło, przeczytasz w zakładce „O mnie”. Faktem stało się to, że skończyłam swoją pracę i to w okolicznościach, o których mówił mi karty. Moja dusza, (intuicja) nakłoniła mnie do rozkładu, by mnie przygotować na to, co nastąpi już w niedługim czasie. Tylko, że ja zignorowałam przesłanie kart. Czy gdybym nie odrzuciła przekazu, coś by to zmieniło? W samej sytuacji nie, ale może ja lepiej bym się przygotowała na to, co mnie spotkało, może nie dotknęłoby mnie to tak bardzo.  

Moja historia pokazuje, że wróżby z kart nie są hochsztaplerką i mimo iż ich działania nie są poparte naukowymi badaniami, to jednak pomagają w rozwiązywaniu problemów., w przygotowaniu się na nie.

Dlaczego więc warto korzystać z sesji kart? Po pierwsze odczyt daje możliwość głębokiego zrozumienia siebie, ponieważ karty odsłaniają to, co w Twojej osobowości ukryte przed umysłem. Jeśli nie boisz się zajrzeć w głąb siebie, wróżba  jest doskonałym narzędziem, by Ci w tym pomóc. Po drugie – jeśli stoisz na rozdrożu, o którym pisałam powyżej, karty podpowiedzą Ci, którą drogę najlepiej wybrać, dokąd Cię doprowadzi ta, którą Ty chcesz pójść. W życiu zdarzają się nam różne sytuacje, w tych trudnych, karty mogą być dla Ciebie wsparciem, czasami oczyszczeniem choć i niejednokrotnie bolesnym. Jeśli chcesz poznać prawdę i jej się nie boisz, to sesja kart jest dla Ciebie. Spotkanie z wróżką, ze mną, to też sesja terapeutyczna. Możesz powiedzieć wszystko i mieć pewność, że nie ujrzy to światła dziennego. Czasami łatwiej jest się wygadać komuś z kim nie jesteśmy emocjonalnie związani. Łatwiej powiedzieć to, czego bliskim tym obok i tym dalszym nigdy byśmy nie powiedzieli.

Tak, wróżbiarstwo to nie nauka, tam nie ma jeden + jeden = dwa. Nikt niczego naukowo nie udowodnił, Tylko dlaczego ludzie od X wieku wróżą sobie z kart? Najpierw w Chinach, a od XIV wieku w Europie. Tyle wieków minęło, a ludzie szukają w nich potwierdzenia, podpowiedzi, przyszłości. Czy nie sądzisz, że gdyby to było tylko „bajanie”, to przez tle wieków ludzie by się nie zorientowali? Mało prawdopodobne, prawda? A dywinacja, czyli różne techniki przepowiadania przyszłości, nie tylko kartomancja, ale też np. astrologia czy chiromancja mają się bardzo dobrze.

Jeśli znasz już moje wpisy n/t energii, łatwiej będzie Ci zrozumieć, tak często zadawane mi pytanie „skąd to pani wie?” Podczas tasowania kart łączę się energetycznie z Twoim polem energii, wchodzę w nie, dlatego do odczytu muszę się dobrze przygotować – zabezpieczyć. Rytuały, które wykonuję muszę zrobić przed sesją i po sesji, aby nie obciążyć swojego pola energetycznego, bo nigdy nie wiemy z jakimi obciążeniami przychodzi do nas klient. Ryzyko?, tak jeśli wróżący nie potrafi się dobrze zabezpieczyć.

Czy wiesz, że istnieje BHP wróżenia? To bardzo ścisłe zasady, których dobra wróżka czy wróżbita nigdy nie naruszy. Kart nie stawia się dla zaspokojenia własnej ciekawości, kart nie stawia się, by wejść w energetykę osoby dla nas postronnej. Nie zapytam ich skąd sąsiadka wzięła pieniądze na nowy samochód ani czy druga żona mojego byłego męża go zdradzi. To nie Twoje życie i te osoby nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. Ja bardzo rygorystycznie przestrzegam BHP wróżbiarstwa i u mnie na takie pytania odpowiedzi nie dostaniesz.

Musisz też wiedzieć, że kartom nie stawia się pytań negatywnych. Nie pytasz o to, czy stracisz pracę, ale możesz zapytać, jak potoczy się moja kariera zawodowa w firmie, w której obecnie jestem. Niby to samo, a jednak nie. Negatywne pytania, negatywnie cechują karty. Jeśli w życiu mamy być pozytywni, to i takie pytania powinniśmy stawiać.

Ludzie boją się śmierci. Jeśli znasz mój wpis nr 2 z bloga o tym, czym jest wróżenie, wiesz już, że takich pytań się nie stawia, a i wróżka nie powie Ci wprost, że ktoś może umrzeć. Bo tak naprawdę, po co Ci taka wiedza? Pomyśl, jakie spustoszenie w Twojej głowie by zrobiła? A zawsze istnieje ryzyko, że wróżka może się pomylić. Tak więc nikomu to niepotrzebne.

Pamiętam, kiedyś powiedziałam mojej córce, by uważała na drodze, bo mi nie podobają się karty, które widzę. Dziewczyna jeździła autem do pracy i naprawdę nie wyglądało to dobrze. Nie mogłam jej powiedzieć, że ma przez miesiąc nie pokazywać się w pracy, ale uczuliłam ją na ostrożną jazdę. Spuściła nogę z gazu, wyjeżdżała wcześniej, żeby nie musieć się spieszyć i dzięki temu, z kolizji, która się zdarzyła, wyszła bez szwanku.  Ta historia pokazuje, że karty mogą nas ostrzegać, ale to my decydujemy co z nabytą wiedzą zrobimy. Musimy pamiętać, że to my jesteśmy kreatorami naszego życia, a karty tylko pomagają nam lepiej się do niego przygotować. Decyzja zawsze należy do nas, nie do nich. Jeśli będziemy o tym pamiętać idąc na sesję do wróżki, wyjdziemy z niej na pewno bogatsi i pewniejsi siebie i swojego życia. Czego Ci oczywiście życzę.

Jeśli masz pytania, które nurtują Cię od dawna, możesz umówić się na sesję poprzez formularz. Szczegóły zamówienia znajdziesz w dziale „Wróżby”. Zapraszam.

A może zechcesz podzielić się ze mną swoimi przemyśleniami na zaproponowany przeze mnie temat?Jeśli tak, to bardzo chętnie zapoznam się z Twoją opinią.

Masz jakieś przemyślenia?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy