Z tego wpisu dowiesz się, czym się zajmuję i czym jest dla mnie rękodzieło.

„Prawdziwa pasja, która płonie w twojej duszy, to taka, której nigdy nie można zgasić.”  Zach Toelke

Pierwszą moją pasją była praca w szkole. Uczenie dzieciaków, przekazywanie im swojej wiedzy, a potem patrzenie, jak się rozwijają, to było to, dlaczego warto było wstawać rano z łóżka. Nie wyobrażałam sobie siebie w innym miejscu. Oddałam innym 30 lat mojego żcia. Były w nim chwile wielkiego szczęścia, ale też i upadku. Zawsze jednak podnosiłam się i brnęłam dalej ze wzmożoną siłą, by robić, to co kocham, ciekawiej, z większym zaangażowaniem. Życie w ciągłym biegu.

Kiedy zdecydowałam się zamknąć za sobą drzwi z napisem „Szkoła”, ponownie zwróciłam się do czegoś, co już dawniej mnie fascynowało, ale nie miałam na to czasu. Kiedyś w TV ogladałam dokument, w którym jakas rękodzielniczka opowiadała o technice decupage. Bardzo mi się spodobało, to co mówiła i co pokazywała. Wtedy nie był ten czas, ale po wielu latach, nawet nie musiałam długo szukać, od razu podjęłam decyzję, że to będzie to.

Początkowo moje prace można by skwitować stwierdzeniem „pożal się Boże”, ale wsparcie mojego męża i dzieci, którzy kibicowali mi w moich poczynaniach, dały efekty. Trening czyni mistrza i choć daleko mi jeszcze do takiego tytułu, moje prace są po tych kilku latach coraz lepsze. To nie moje zadufanie w sobie, to opinie klientów, którzy kupili zrobione przeze mnie przedmioty.

By się rozwijać, zrobiłam wiele kursów, a te pomogły mi poznać różnorodność technik i poszerzyć moją ofertę. Wśród moich prac możesz znaleźć przedmioty wykonane w technice decupage, ale także rzeźby aniołów, wieńce na drzwi, ozdoby bożonarodzeniowe. Sama zaczęłam odlewać przedmioty z gipsu i żywicy, a potem je ozdabiać. Często używam mix mediów, by moje prace były bardziej interesujące. Wykonuję prace w swojej wymowie minimalistyczne, ale także bardziej ozdobne. Realizuję też szczególne zamówienia klientów. Najbardziej, dla mnie, dziwnym projektem było wykonanie przeze mnie bombek choinkowych w odcieniach czerni i bieli z domieszką srebra. Klientka preferowała styl glamour i tego oczekiwała. Ja, tradycjonalistka, nie bardzo to widziałam, ale to nie ja a klientka miała rację. Projekt wyszedł oszałamiająco.

Niektórym się wydaje, że rękodzieło jest drogie. Ale czy tak jest rzeczywiście? Rekodzieło to nie tylko produkt, przedmiot, który ładnie wygląda. Rękodzieło to coś znacznie większego. To świadomy wybór, który niesie ze sobą wartość, pozytywną energię i historię tworzenia. To produkt, który ma w sobie duszę, zaangażowanie, kreatywność i serce, które zostało włożone w każdą jego cząstkę.

To prawda, że można kupić wiele pięknych rzeczy za mniejszą cenę, ale czy o cenę tylko chodzi? Kupując rękodzieło masz pewność, że jest to rzecz unikatowa, jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna. Nigdy nie zrobi się dwóch identycznych przedmiotów, one mogą być tylko podobne.

Jeśli lubisz otaczać się rzeczami nietuzinkowymi, jeśli lubisz się wyróżniać smakiem i elegancją, to rękodzieło jest dla Ciebie. Prace rękodzielnicze są świetnym prezentem dla kogoś bliskiego, na kim nam zależy, komu chcemy pokazać, że jest dla nas ważny.

Rękodzieło nauczyło mnie cierpliwości i uważności. Tu nie ma pośpiechu i presji. Gdy zaczynam jakiś projekt, świat przestaje dla mnie istnieć. Czas staje w miejscu. Praca pochłania mnie całą. Nie spieszę się, bo tu świetnie sprawdza się powiedzenie, że pośpiech jest złym doradcą.

zegar

Najpiękniejsze w tej pasji jest to, że nie ma w niej schematyzmu. Wolność twórcza jest nieograniczona, a zadowolenie klientów jest potwierdzeniem, że warto oddać swoim zamiłowaniom serce. Oprócz rękodzieła moją pasją jest wróżenie i praca wahadełkiem. Uwielbiam też robienie świec i zbieranie ziół, a ostatnio pochłonął mnie ogród. Już się nie mogę doczekać, kiedy znów wyjdę w nim popracować. A czy Ty masz jakąś pasję, której poświęcasz się bezgranicznie?

Zapraszam Cię też do wyrażenia swojej opinii oraz zajrzenia do zakładki Rękodzieło

Jeśli coś Ci się spodobało i chcesz to mieć, napisz poprzez formularz.

Przedstawione tu prace mają już swoich właścicieli.

Masz jakieś przemyślenia?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy