Dziś chciałabym kilka słów poświęcić powszechnie nazwanemu „wróżeniu z kart”.

Czy miałaś kiedyś ochotę na wróżbę, ale czułaś wewnętrzny opór lub po prostu strach?  Nie jesteś w tym odosobniona, bo niejednokrotnie od moich znajomych słyszę „wiesz Wiola, ja to bym chciała byś mi powróżyła, ale się boję”. Jeśli tak, to może mój wpis zmieni Twoje postrzeganie tego tematu. Zastanawiasz się na pewno, dlaczego „wróżenie z kart” zapisałam w cudzysłowie. Cóż, będę pisać o swoich przemyśleniach i spostrzeżeniach. Ja karty czytam, bo rozłożona talia jest dla mnie jak księga. Obrazki układają się w piękną historię ludzkiego życia, ważne by umieć je połączyć i zinterpretować. Oczywiście, jeśli decydujemy się na sesję z wróżką, mamy pewne oczekiwania. Przede wszystkim chcemy, by wszystko co nam powie, się spełniło. Niestety muszę Cię rozczarować. Wróżba z kart nie jest jasnowidztwem. Trzeba pamiętać o bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie o tym, że nasz świat jest bardzo szybki, czyli wszystko w nim zmienia się w zaskakującym tempie. Karty pokazują, co może być, jeśli Twoje życie będzie się toczyć takim torem, jakim się toczy. Karty mówią nie tylko co było i doprowadziło do sytuacji, o którą pytasz, ale często są też wskazówką jak zadziałać, by było inaczej. O tym rzadko się pamięta. Podam to na przykładzie. Zapytała mnie młoda dziewczyna, czy w tym roku znajdzie miłość. Obok niej pokazywało się dwóch mężczyzn, ale wg kart z żadnym z nich nie stworzy stałego związku. Karty pokazały, dlaczego tak się dzieje. Dziewczyna była zamknięta w sobie, pełna depresyjności, złych wspomnień i niemiłych naleciałości z poprzednich lat. Miała niezbyt dobre wzorce rodzinne i, nawet o tym nie wiedząc, podświadomie zamykała się na miłość i szczęście. Moja odpowiedź dla niej była oczywista, w tym roku nie, ale żeby znaleźć miłość, musi najpierw znaleźć siebie i naprawić to, co w niej jest do naprawienia. Jeśli dziewczyna będzie dalej żyła, jak żyje, miłość będzie ją omijać, ale jeśli spróbuje zrobić porządek ze sobą, zmienić siebie to… No właśnie, to wtedy wróżba może się nie spełnić, bo np. jeden z tych mężczyzn zobaczy w niej inną kobietę niż tą, którą pokazywały karty, ponieważ ona będzie już inna i wtedy prawdziwa miłość jest możliwa. I tak to działa.

Często słyszę też „boję się wróżby, bo jeszcze coś złego tam zobaczysz”. No właśnie, jeśli tak mówisz, to znaczy, że nie jesteś gotowa na wróżbę. Niczego wtedy nie przyspieszaj, może przyjdzie czas, gdy naprawdę zechcesz wiedzieć. Musisz jednak pamiętać, że dobra wróżka nie powie Ci nic, o co nie pytasz, nawet jeśli widzi, że coś jest nie tak, ale w zupełnie innym temacie. Na pewno nie usłyszysz też, że niedługo umrzesz Ty lub ktoś z Twoich bliskich.  Pamiętam niedoszłego klienta, młody chłopak, napisał do mnie, czy mogę sprawdzić, kiedy umrze jego babcia, bo czekał na jej mieszkanie. Jakże był oburzony, że odmówiłam stawiania mu kart. Zrobiłam to z dwóch powodów, po pierwsze oburzyło mnie to, że ktoś czeka na śmierć bliskiej sobie osoby, a po drugie, co bardzo ważne, nie pyta się kart o śmierć. Wiem dobrze, jak widok śmierci w kartach ścina z nóg. Mój dziadek, który świetnie czytał karty klasyczne, a po którym ja odziedziczyłam te zdolności, ujrzał w kartach śmierć mojej babci. Od tamtego momentu odłożył karty na zawsze. Moje początki z kartami też takie były, pierwszy duży rozkład i co widzę?, śmierć w rodzinie. I rzeczywiście po pół roku zmarł mój teść, ale na mnie widok tego rozkładu zrobił takie wrażenie, że odłożyłam karty na kilka ładnych lat. Tylko, że od tego się nie ucieknie, wtedy po prostu nie byłam gotowa. Minęło kilka lat, wróciłam i nie żałuję.  Generalnie rzecz biorąc, nie zadaje się kartom pytań negatywnych. Jeśli Ty nie umiesz dobrze sformułować pytania, dobra wróżka na pewno podpowie, jakie by było najkorzystniejsze. Wielu ludziom się wydaje, że wróżka tasuje karty, rozkłada, coś tam powie i bierze kasę. To nie tak. Przede wszystkim do wyłożenia dla kogoś kart, trzeba się dobrze przygotować, ponieważ stawiając karty, wchodzi się w energetykę osoby, która o nie prosi. O energetyce jeszcze napiszę, tu krótko tylko powiem, że wróżka musi się przygotować, by w jej pole energetyczne nie przyplątało się coś, co nie powinno. Oprócz tego, jak większość wróżek, nie stawiam kart na osoby postronne i nie wchodzę w energetykę osób dla czystej ciekawości. Podam przykład, miałam klientkę, która chciała się dowiedzieć, czy kochanka jej męża rozwiedzie się ze swoim mężem. Niestety na to pytanie nie mogłam postawić kart, bo ani ona, ani ja nie miałyśmy prawa ingerować w energetykę tamtej kobiety.  Odpowiedź na pytanie klientki wyszła podczas rozkładu na nią i jej męża, ale to już inna sprawa.

Czy zdarzyło mi się błędnie odczytać rozkład? Tak. Pamiętam dobrze dwa takie przypadki. Przyczyn mogło być wiele, nie skupiłam się na pytaniu podczas tasowania, nie rezonowałam z klientem lub po prostu popełniłam błąd w odczycie. Jedna karta ma wiele znaczeń, można je źle zinterpretować, dlatego tak ważna jest rozmowa z klientem, by wyeliminować te opcje, które w tym układzie nie mają racji bytu. To nie jest tak, że klient przychodzi i bez rozmowy chce, żebym odczytała, co widzę. Nie czytam w myślach, muszę dopasować znaczenie każdej karty do okoliczności, poszukać osoby, miejsca, zdarzenia w karcie, w której zostało pokazane.

Wróżbiarstwo uważa się za pseudonaukę i uczeni podważają jego znaczenie, bo jest niepoparte naukowymi badaniami. Ale czy w historii świata nie było przykładów, które nauka odrzucała i uważała za niemożliwe? Wystarczy tu podać wspomnianą już kiedyś przeze mnie teorię kwantową, którą część fizyków w początkach XX wieku odrzucało, uznając za zbyt dziwną, czy odrzucaną do II poł. XX wieku teorię płyt tektonicznych, albo, chociażby z naszego podwórka, znaną wszystkim teorię heliocentryczną Kopernika. Szekspir mówił, że „więcej jest rzeczy na ziemi i w niebie, niż się ich śniło waszym filozofom”. Trzeba mieć otwarty umysł, nie być schematycznym, bo trudno nie zgodzić się z Einsteinem, żenajpiękniejsze doświadczenie, jakie możemy mieć, to doświadczenie nieodgadnionego(…)”

Jeśli czujesz, że nie możesz sobie z czymś poradzić, jeśli masz jakieś wątpliwości lub uważasz, że świat rzuca Ci kłody pod nogi, jeśli chcesz poznać, co na ten temat podpowiadają karty, zamów wróżbę i napisz do mnie. Wspólnie spróbujemy temu zaradzić.

A może zechcesz podzielić się ze mną swoimi przemyśleniami na zaproponowany przeze mnie temat?Jeśli tak, to bardzo chętnie zapoznam się z Twoją opinią.

Masz jakieś przemyślenia?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy