Z tego wpisu poznasz, jak funkcjomuje osoba, która kradnie energię wg strategii zwanej Terrorysta i jak się przed nią bronić.

Nie da się być szczęśliwym wśród toksycznych ludzi. To tak jakby zamknąć się w pomieszczeniu pełnym chemicznych oparów i pleśni i starać się swobodnie oddychać.” (Aleksandra Steć)

Ostatnią strategią podkradania energii jest scenariusz tzw. Terrorysta. To najbardziej agresywny scenariusz kontroli. Jeśli znajdziesz się w polu oddziaływania Terrorysty, poznasz to od razu. Jego działania powodują, że czujesz się wykończona, zdezorientowana, nie masz poczucia bezpieczeństwa, a możliwe, że poczujesz zagrożenie. Terrorysta swoim zachowaniem powoduje, że świat wydaje się groźny, a Ty masz odczucie, że za chwilę dojdzie do przemocy. Oto stajesz się świadkiem opowieści o tym, jak ranił inne osoby, albo po prostu stajesz w kręgu jego gniewu. Strategia Terrorysty polega na tym, byś czuła się zagrożona, a tym samym skupiała całą energię – uwagę na nim, bo przecież jeśli przebywasz z kimś, kto w Twoim odczuciu może za chwilę stracić nad sobą panowanie, stać się agresywny, całą swoją uwagę skupiasz wówczas na tej osobie, bo bacznie ją obserwujesz. Gdy starasz się przewidzieć, co Terrorysta zrobi, bo chcesz poczuć się bezpieczna, tym samym zaczynasz patrzeć na świat jego oczyma i dajesz mu zastrzyk energii, której on potrzebuje, a którą od Ciebie kradnie.

Strategia Terrorysty często pojawia się w dzieciństwie, jeśli dziecko jest otoczone osobami, które są dominujące i je krzywdzą. Strategia Biedactwa, Zamkniętego w sobie czy Śledczego nie pomoże, by walczyć z Terrorystą i próbować zdobyć energię dla siebie. Jedynym wyjściem dla takiego dziecka jest pokorne oddawanie energii, aż w dorosłym życiu samo zostanie Terrorystą i zacznie zastraszać i onieśmielać innych ludzi. Terrorysta postrzega świat jako teren pełen przemocy, agresji i wrogości, w którym nikt go nie akceptuje a izoluje, a swoim zachowaniem taki świat tworzy. Jeśli nie spotkałaś na swojej drodze Terrorysty, to masz szczęście. Pomyśl, ilu ludzi codziennie dotyka agresywne zachowanie bliskich. Toksyczne związki, w których jedna osoba jest całkowicie zdominowana przez drugą, strach jaki panuje wokół, to nic innego niż właśnie strategia Terrorysty. Ale spotykamy ją nie tylko w domach, bo przecież z jawną agresją mamy czasami kontakt na co dzień.

Poprzez swoje działanie Śledczy chce być niejako sędzią cudzego życia, by ludzie wchodzący z nim w relację podporządkowywali się jego widzeniu świata, a tym samym oddawali mu swoją energię. Śledczy ma przekonanie, że świat nie jest bezpieczny ani uporządkowany, dlatego on musi pilnować zachowań i poglądów innych, bo tylko on wie, co i jak należy w takim świecie robić. Wytykanie błędów i krytykowanie, to jego chleb powszedni. Ze strategią Śledczego bardzo często spotykamy się oglądając TV, przeglądając strony internetowe. Mass media kształtują nasze widzenie siebie i świata. Czego się dowiadujesz?, mnóstwo przykładów nasuwa mi się na myśl, magnesy na lodówce – obciach, skarpetki do butów – obciach, takie meble w domu – obciach. Tego jeszcze nie kupiłaś?, jesteś niemodna, ta fryzura? – przecież jest przedpotopowa! Sama pomyśl w ilu dziedzinach środki masowego przekazu narzucają Ci patrzenie na świat, a tym samym powodują, że czujesz się niemodna, nieatrakcyjna, nieudaczna…? Czy podporządkowujesz się tym sugestiom, zmieniając swoje widzenie świata? Jeśli tak, tracisz energię. Atak Terrorysty powoduje, że czujesz się zagubiona, kurczysz się w sobie, a często, niestety, przejmujesz pałeczkę i wchodzisz w rolę, jaką Ci Terrorysta narzuca. Taki jest mechanizm powstawania awantur. Zdarzyło Ci się kiedyś być w centrum takich zachowań? Pomyśl, jak się po wszystkim czułaś? Podejrzewam, że brakowało Ci sił na cokolwiek, pojawiały się bardzo negatywne myśli, łzy, poczucie przygnębienia, bezradności, porażki. Te wszystkie elementy to nic innego jak ogromna strata energii na rzecz Terrorysty. Walka z tą strategią nie jest prosta, wiem, bo sama przez wiele lat się z nią zmagałam, ale z każdej sytuacji jest wyjście, nigdy nie jest za późno, by zadbać o swoją energię, zadbać o siebie.

Jak radzić sobie z bardzo toksycznym złodziejem energii, jakim jest Terrorysta? Ta strategia polega na zabieraniu Ci energii poprzez agresję, wzbudzanie poczucia braku bezpieczeństwa. To bardzo niebezpieczna strategia podkradania energii i konfrontacja z Terrorystą może być niebezpieczna. Zagrożenie jest realne i widoczne, dlatego najlepszym wyjściem jest usunięcie się i nieprzebywanie w jego obecności. Ale nie zawsze jest to możliwe, szczególnie wtedy, gdy żyje się z kimś takim. Najczęściej w rodzinach Terrorystami są mężczyźni, piszę najczęściej, ponieważ nie jest to regułą i zdarzają się kobiety, które wprowadzają toksyczne relacje do rodziny. Mężczyznom jest w takim wypadku gorzej, bo trudno im przyznać, że kobieta znęca się nad nim psychicznie lub używa rękoczynów. Kobiecie łatwiej o tym mówić, ale tylko wtedy, gdy zdobędzie się na odwagę i poszuka pomocy. Często ulega władzy Terrorysty i cierpi w milczeniu. Jak pomóc sobie i jak pomóc Terroryście? Tu niewątpliwie potrzebna jest pomoc terapeuty. Samemu niestety nic się nie wskóra. Potrzeba kogoś z zewnątrz, kto będzie umiał stworzyć Terroryście poczucie bezpieczeństwa i uświadomi mu istnienie scenariusza i zasady jego działania. Dlaczego nie zrobi tego osoba, której Terrorysta kradnie energię? Powód jest prosty, ta osoba nie ma w sobie tyle siły, by to zrobić. Zdominowana przez Terrorystę, żyjąca w ciągłym strachu, ma bardzo obniżoną energię, a dla Terrorysty nie jest kimś, kogo on posłucha, a przede wszystkim usłyszy. Wiele lat żyłam z kimś, kto w ten sposób kradł mi energię. Byłam wewnętrznie pusta i wydawało mi się, że nie ma wyjścia z tego kręgu. Podświadomie starałam się zachować resztki mojej energii, przekonując się wewnętrznie, że nie jestem złym człowiekiem, że nie jestem głupia, że mam wartości. Tworzyłam wokół siebie balon własnych, pozytywnych myśli, który niestety nie chronił tak, by wyjść z ataków terrorysty bez szwanku. Znałam powody jego ataków, ale nie byłam w stanie nic zrobić. Nikt nie jest w takiej sytuacji zrobić cokolwiek, by to się zmieniło. O terapii nie mogło być mowy, bo problem Terrorysty, według niego, nie tkwił w nim, tylko we mnie. Terrorysta ma wielką moc zabierania energii. Po wielu latach doszło do tego, że czułam się pusta wewnątrz. Spadek energii był tak duży, że ciężko zachorowałam, a w pewnym momencie stwierdziłam, że nie ma po co żyć.

I wtedy stało się coś, co zmieniło moje postrzeganie życia. Mała chwilka, o szczegółach której, napiszę przy innym temacie, ale to małe wydarzenie spowodowało, że zrozumiałam, że dalej tak się nie da. Powiedziałam sobie basta! Odeszłam. Wiele lat trwało zanim zaczęłam znów funkcjonować normalnie, zanim moja energia wróciła na swoje tory. Tak naprawdę to żal mi każdego Terrorysty, bo jego zachowanie jest wynikiem czegoś, o czym on sam nie wie. Spotykałam Terrorystów także w swojej pracy, ale tam było łatwiej, bo więzy były luźniejsze. Czasami wystarczyła spokojna rozmowa, a czasami po prostu bezwzględne jej zakończenie. Było mi łatwiej, bo rozumiałam, że ktoś wyładowuje na mnie swoją agresję, ponieważ nie radzi sobie z własnym dzieckiem, bo może ma problem w domu, albo dziecko nie spełnia jego ambicji. Ja byłam wtedy niejako „pod ręką” i obrywało mi się rykoszetem. Oczywiście nie zawsze udawało mi się zachować energię i traciłam ją na korzyść Terrorysty, ale łatwiej było mi wtedy o regenerację. Dlaczego piszę o sobie? Wierz mi nie jest łatwo mówić o takich wydarzeniach, ale zdecydowałam się na to, by podkreślić, jak groźny jest Terrorysta i jak ważna jest obrona przed nim. A wyjścia są tylko dwa: terapia lub ucieczka, odizolowanie się od kogoś takiego. Niestety strategia obdarowywania Terrorysty miłością na niewiele się zda, ponieważ takiemu człowiekowi, któremu ta strategia towarzyszy od dzieciństwa, nie pomoże nic i nikt, jeśli on sam nie będzie chciał sobie pomóc, a tu może zadziałać tylko terapia. I jak mówiła Karen Salmansohn „Chociaż nie możesz kontrolować czyjegoś negatywnego zachowania, możesz kontrolować, jak długo w nim uczestniczysz.”

Żródło wpisu: James Redfield Niebiańska wizja

Zdjęcia : zasoby Google, https://pixabay.com/pl i https://www.lummi.ai/collection

A może zechcesz podzielić się ze mną swoimi przemyśleniami na zaproponowany przeze mnie temat?Jeśli tak, to bardzo chętnie zapoznam się z Twoją opinią.

W zakładce „Zanurz się w świecie energii” przeczytasz o sesjach oczyszczania i  harmonizowania czakr i aury. Zachęcam do lektury bloga – wpisów nr 1 i 3, dotyczące energii.

A jeśli czujesz, że z Twoją energią jest coś nie tak, jeśli chcesz naprawić jej przepływ, napisz do mnie przez formularz.

Masz jakieś przemyślenia?

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy